Olaboga. Z takim podejściem to nic nam nie wyjdzie. Wiadomo, że nie każdemu da się dogodzić. To gdzie mamy się zintegrować? Na dancingu w Ciechocinku? Myślę, że się zorganizuje więcej takich spotkań, w różnych miejscach i będzie wilk syty i owca cała

A jak ktoś będzie zestresowany to się odstresuje jak piwo wypije. Ja np. jestem nie pijąca wcale, ale nie będę robiła problemów gdy inni będą chcieli wypić coś mocniejszego. Krytykować każdy umie ale pomysłem zarzucić to już nie bardzo.
Kto chce do pizzerii - łapka w górę

Albo zróbmy listę pomysłów i demokratycznie się wybierze gdzie pójdziemy

1. Wypad do klubu (w domniemaniu z piwem).
2. Wypad do pizzerii / pubu(j.w.).
3. Najazd komuś na chatę.
4. Spotkanie i pogadanie przy "tańczącej" fontannie.
5. Spotkanie i pogadanie na panoramie toruńskiej.
Dopiszcie swoje pomysły, ewentualnie te które pominęłam a się tu przewinęły. Pamiętajcie: nie ma głupich pomysłów
